Ryczące pomniki.

kochanowski

Ślachetne zdrowie,

Nikt się nie dowie,

Jako smakujesz,

Aż się zepsujesz.

Tam człowiek prawie,

Widzi na jawie

I sam to powie,

Że nic nad zdrowie,

Ani droższego,

Ani lepszego.

Bo dobre mienie,

Perły kamienie,

Także wiek młody

I dar urody,

Mieśca wysokie,

Władze szerokie,

Dobre są, ale

Gdy zdrowie, wcale.

Gdzie nie masz siły

I świat nie miły.

Klinocie drogi,

Mój dom ubogi

Oddany Tobie,

Ulubuj sobie.

szarzyński

Ehej, jak gwałtem obrotne obłoki

I Tytan prętki, lotne czasy pędzą,

A chciwa może odciąć rozkosz nędzą

Śmierć. Tuż za nami spore czyni kroki.

A ja, co dalej, lepiej cień głęboki

Błędów mych widzę, które gęsto jedzą

Strwożone serce ustawiczną żędzą

I z płaczem ganię młodości mej skoki.

O moc, o rozkosz, o skarby pilności,

Choćby nie darmo były, przedsię szkodzą

Bo nasze chciwość od swej szczęśliwości własnej,

Co Bogiem zowiemy odwodzą niestałe dobra.

O stokroć szczęśliwy, który tych cieniów

W czas zna kształt prawdziwy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: